sobota, 14 grudnia 2013

Rozdział 2

-Jesteście panowie rodziną z poszkodowaną?- zapytał formalnie nawet na mnie nie patrząc.
-nie ale...- zacząłem ale mi przerwano.
- tak jestem jej chłopakiem- wtrącił Liam. Zmarszczyłem czoło i zdziwiony na niego spojrzałem.
- dobrze się składa. Nie mamy  jak skontaktować się z rodziną a nie miała przy sobie żadnych dokumentów- poinformował nas lekarz-
- ależ oczywiście proszę bardzo - podał mu małą kartę. Ale zaraz skąd on to ma. Posłałem mu nieme pytanie. Nie tylko ja byłem zdziwiony chłopcy też nie wiedzieli o co chodzi.
- Dziękuje wpiszę wszystkie potrzebne dane i oddam panu- powiedział lekarz.
- a co z nią?- zapytał
- eh.. Jest nie przytomna ale miała dużo szczęścia minimalne uszkodzenia czaszki ale to nic poważnego. Jeśli chodzi o zewnętrzne obrażenia ma złamaną rękę Ciekawią mnie jedynie te siniaki i zadrapania nie wyglądały jak powypadkowe bardziej jakby była pobita - patrzył nie pewnie w stronę Liama. O matko on myśli, że to Liam ja pobił.
- kiedy się obudzi?- zapytał ignorując to "oskarżenie"
- niestety nie mamy pojęcia- westchnął lekarz. Zacisnąłem usta jak to usłyszałem.
- Możemy ją zobaczyć?- Zapytał Zayn
- Przykro mi...- zaczął ale nie chciałem tego słuchać więc przerwałem.
- możemy ja zobaczyć?- ponowiłem pytanie. Lekarz westchnął nie chciał się kłócić więc nas wpuścił.
- ale tylko kilka minut pacjentka musi odpoczywać- Powiedział i wyszedł z sali. Od razu spojrzałem na Liama. Chcę się dowiedzieć o co chodzi.
-Miała przy sobie dowód osobisty pośpieszyłem się i schowałem go do kieszeni - wyjaśnił.
- chłopak?- zastanawiałem się na głos.
- Tak inaczej by nas nie wpuścił-
Podeszliśmy do jej łóżka.  Jest poprzyczepiana do różnych kabelków. Na ręce miała gips i na czole opatrunek. Spojrzałem na jej twarz, na jej policzku widniał duży siniak. Jak się przyjrzeć to wygląda jak odbita dłoń, chyba faktycznie ktoś ją pobił. Ale mimo tych obrażeń wygląda tak spokojnie. Jej ciemne włosy były porozrzucane wokół jej głowy. Jej pełne i czerwone usta były lekko rozchylone jak się wsłuchałem słyszałem jej świszcący oddech.
- jak się nazywa?- zapytał Lou przerywając ciszę.
- Selena Green- powiedział chodź nie był do końca pewny.
- Ładna- skomentował Niall
- bardzo- dodał Zayn.
- Ciekawe kto jej to zrobił?- zastanawiał się na głos Liam. Spojrzałem na niego i stwierdziłem, że patrzy prostko na jej siniaka na twarzy. Chodź dobrze wiem, że to pytanie retoryczne odpowiedziałem.
- nie mam pojęcia-
- Myślicie, że długo będzie tak... spać?- Niall znalazł odpowiednie słowo i zapytał. Wzruszyłem ramionami.
Liam który stał najbliżej poklepał go po plecach.
- Chyba powinniśmy wracać- stwierdził Lou. Zgodziliśmy się  z nim i powoli zaczęliśmy wychodzić.
Powoli szliśmy po korytarzu. Nie spieszyło nam się za bardzo.
- proszę pana...- Usłyszeliśmy za sobą więc się odwróciliśmy. Zobaczyliśmy tego lekarza.
- Liam Payne- poinstruował go Liam.
- ah... tak panie Payne. Proszę- Wyciągnął w naszą stronę dowód osobisty.
- Czy mógłby pan wsadzić jej to do torby. Leży przy jej łóżku- poprosił
- oczywiście. Nie przedstawiłem się. Jestem Jony Bord Proszę o mnie pytać jakby pan chciał się dowiedzieć o stanie Pani Seleny-
- dziękuje panie Bord dowiedzenia- Wyszliśmy ze szpitala. Zaczęliśmy szukać naszego samochodu póki nie przypomnieliśmy sobie, że przecież jej u mechanika.
- Jutro przyjdziemy- Zapytał Niall pełen nadziei.
- Oczywiście, że tak - powiedział szybko Zayn.
- To dobrze chciałbym ją poznać- wyjaśnij Niall. Każdy z nas jest ciekawy jaka jest. Mam nadzieje, że wybudzi się szybko. Jestem niecierpliwy. Jak tylko dojechaliśmy do domu, dosłowne padliśmy na łóżka.
To był naprawdę długi i męczący dzień. Oby jutro było Lepiej
___________________________________________________________________
I co myślicie??? Chyba nie jest aż taki zły??? Nie znam się na tych szpitalnych rzeczach więc nie miejcie za złe jeśli coś jest nie tak.... Wiem, że krótki ale następny będzie dłuższy i lepszy :D Dzięki za 6 obserwujących i 4100 wyświetleń. Nawet za ten jeden komentarz....

 

5 komentarzy:

  1. Rozdział jest świetny! Cieszę się że w końcu coś dodałas :) czekam na następny. xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, ale trochę mało logiczne. W przypadku wypadku policja powinna ich przesłuchać.

    OdpowiedzUsuń