czwartek, 17 kwietnia 2014

Rozdział 27

Od razu mówię nie sprawdzałam błędów więc bardzo za nie przepraszam.

Oczami Harrego
Boże, co ja zrobiłem? To nie tak miało być! Przecież ona mi tego nie wybaczy. Jestem pieprzonym idiotą. Po co Mandy tu przyłaziła? Czy nie dałem jej jasno do zrozumienia, że nie chcę jej. Spotkaliśmy się kilka razy na seks, ale nic więcej, szybko to zakończyłem. Przyszła mnie przekonać, żeby tego nie kończyć, bo było nam razem dobrze, a ja jak głupi poddałem się jej urokowi i wskoczyliśmy do łóżka. Louis miał rację, żeby się w to nie pakować, bo mam świetną dziewczynę, ale nie! Ja musiałem wiedzieć lepiej. Zjebałem wszystko zdradzając dziewczynę w której się zakochałem. Ona jest lepsza, fajniejsza, ładniejsza i mądrzejsza od Mandy, więc o czym ja kurwa myślałem. Powinienem się lepiej pilnować, a nie ulegać pierwszej lepszej dziwce. Przejechałem dłońmi po twarzy, by choć trochę ochłonąć. Co robić? Szybko założyłem dresy i pognałem do pokoju Sel. Drzwi oczywiście były zamknięte, ale czego mogłem się spodziewać?
- Sel! Kochanie otwórz – poprosiłem, pukając. Jednak zero reakcji z jej strony. - Sel proszę cię – poprosiłem ponownie. Usłyszałem jakiś dźwięk, zgaduje, że to łózko skrzypi. Przez moje ciało przepłynęła fala ulgi. Wszystko jej wyjaśnię, przeproszę ją i będę błagał by mi wybaczyła. Skrzywiłem się gdy usłyszałem trzask drzwi jej łazienki, wcale nie chciała mi otworzyć, ona po prostu uciekła ode mnie. Jestem głupi, przecież to nie może być tak łatwe. Ale ona mi wybaczy, wiem to, powiedziała, że mnie kocha więc mi wybaczy i wszystko będzie dobrze. Oparłem czoło o drewniane drzwi i zacząłem głęboko oddychać. Musi mi wybaczyć, bo nie chcę żyć bez niej.
- Harry – Usłyszałem głos Louisa, odwróciłem się w jego stronę i spojrzałem na jego twarz. - Ona jest szóstym członkiem naszej małej rodzinki, jeśli ona odejdzie to nie będzie to samo – powiedział. Patrzył na mnie smutnym wzrokiem. Nie odezwałem się ani słowem tylko spuściłem głowę, oparłem się o ścianę za mną i zjechałem po niej na ziemię.
Nie mogę jej stracić, ale boje się, że już na to za późno. Ona miała i tak gówniane życie, a ja przyczyniłem się do tego, że ono dalej takie będzie.
Jestem wielkim pierdolonym idiotą!

Oczami Nialla
- Jestem wyczerpany – wymamrotał Zayn. Zgadzam się z nim, dzisiejszy dzień był męczący. Musieliśmy popoprawiać kilka rzeczy i przećwiczyć. Zazdroszczę Harremu i Lou, że mogli zostać sobie w domu. Wszedłem za Liamem do środka, szybko zdjąłem buty i kurtkę, idę od razu spać.
- Czy to walizka Sel? - spytał Zayn. Wszystkie moje zmysły się od razy wyostrzyły, przeniosłem wzrok na kwiecistą walizkę stojącą pod ścianą. Jestem pewny, że to walizka Sel! Wróciła wcześniej, stęskniłem się za nią. Wielki uśmiech uformował się na mojej twarzy.
- Miała wrócić pojutrze – wymamrotał Liam i spojrzał na mnie. Przewróciłem oczami, odkąd się dowiedział co czuje do Sel strasznie mi się przygląda. To denerwujące.
Jestem cały w skowronkach na myśl, że zobaczę Sel. Szybko ruszyłem do salonu, już za chwilę ją zobaczę. Niestety na kanapie są tylko chłopcy, a gdzie jest Sel? Po chwili poczułem atmosferę panującą w tym pokoju, jest tak jakby martwa. Podszedłem do chłopaków i spojrzałem na ich twarze. Harry niewyraźnie patrzy w przestrzeń i coś mamroczę pod nosem, w reku trzyma butelkę wódki opróżnioną w połowie, Lou zamyślony przyglądał się ścianie. Kurwa co się stało? Sel nic się nie stało, prawda? Zacząłem wewnętrznie panikować.
- Gdzie ona jest? - spytałem. Lou spojrzał na mnie.
- W swoim pokoju – wymamrotał. Odetchnąłem z ulgą i spokojniejszy siadłem na fotelu. Nic jej nie jest, a już się bałem, że... nie ważne. Przejechałem dłońmi po twarzy by się trochę uspokoić.
- Więc co się stało? - Uprzedził mnie Zayn, na pewno myśli o tym samym co ja. Spojrzeliśmy na Harrego, coś mi mówi, że to głównie o niego chodzi. Jednak on nie wydaję się zdatny do rozmowy.
- Harry ją zdradził – westchnął Lou. Co. Do. Kurwy??! Wszyscy spojrzeliśmy zaskoczeni, tym co właśnie usłyszeliśmy. Wydawało mi się, że Harry naprawdę ją kocha. Co za jebana, pierdolona szumowina jak mógł ją tak zranić. Wiem, że ona też go kocha, po prostu to było widać po nich. Boli to jak cholera, ale oni są szczęśliwi, więc nic nie mogłem zrobić. Przeczesałem dłonią włosy.
- Ale, jak?... co? - spytał Zayn plącząc się i mówiąc nie składnie.
- Spotkał się kilka razy z jakąś blondynką, przez przypadek się dowiedziałem, obiecałem temu debilowi, że nic nie powiem. Powiedział, że więcej się z nią nie spotka, a to był tylko jakiś głupi błąd. Nie wiadomo po co tu przylazła, skończyli w łóżku, a Sel ich przyłapała – wyjaśnił.
Jeśli ona przez niego, odejdzie od nas obiecuje, że go zabije. Jak on mógł? Miał przy sobie najwspanialszą dziewczynę pod słońcem i ją zdradza. Mimo to, nie mogę przestać się w duchu uśmiechać. Chciałbym, a nawet powinienem, ale nic nie mogę na to poradzić, cieszę się bo oni nie będą razem. Moja nadzieja, na to że mogę ją zdobyć odżyła na nowo.
- Co z nią? - spytałem. Teraz chodziło tylko o nią, mam nadzieje że nie płaczę przez niego. Lou wzruszył ramionami.
- Zamknęła się w pokoju, więc nie wiem – wymamrotał. Zerwałem się z kanapy i ruszyłem na górę.
- Dokąd to? - spytał Liam. Nie odpowiedziałem, jakby kurwa nie wiedział.
Zatrzymałem się przed jej drzwiami, zapukałem cicho jednak nie usłyszałem, żadnej odpowiedzi.
- Sel, otwórz proszę – powiedziałem. Nadal cisza. Kurwa mam nadzieje, że nic sobie nie zrobiła. Jeśli teraz nie odpowie, obiecuje wywarze te drzwi. Otwierałem usta by coś powiedzieć, ale przerwał mi cichutki szloch. Ona płaczę, tak bardzo chcę ją teraz pocieszyć.
- Niall idź sobie – wyszeptała. Przez te drzwi ledwo co usłyszałem, ale przynajmniej wiem, że nic poważnego jej nie jest.
- Pogadajmy, proszę – powiedziałem.
- idź – wymamrotała. Słyszałem jak odeszła od drzwi.
Bardzo pragnę ją zobaczyć, ale odszedłem od drzwi. Może jak ochłonie to mnie wpuści.

Oczami Seleny.
Tępo patrzę w białe płytki na ścianie. Nie mam siły na łzy, więc nie płaczę, w sumie to na nic nie mam siły. Jedyne na co mam ochotę to amfetamina. O tak ona cholernie by mi teraz pomógła.
Kolejna osoba, którą kochałam mnie zraniła. Co ja pierdole, kochałam? Kocham!
Fakt, że on jest obok w pokoju zabija mnie. Postanowiłam, że jak położą się spać to ucieknę. Jakie szczęście, że moja walizka nadal stoi przy drzwiach. Powoli wstałam z zimnej podłogi, zdrętwiały mi wszystkie kości. Wyszłam z łazienki i spojrzałam na zegarek. Już po północy?! Nawet nie zauważyłam jak ten czas szybko zleciał. Do małej torebki wsadziłam najbardziej potrzebne rzeczy, ciuchy są w walizce, więc nie muszę się o nie martwić. A co jeśli, jeszcze nie położyli się spać? Najwyżej z powrotem ucieknę do pokoju. Uchyliłam drzwi i wyjrzałam na korytarz, okej jest pustko. Na palcach zeszłam na dół. Może powinnam zostawić im jakąś karteczkę? W sumie jestem dorosła nic im do tego. Na myśl o tym, że więcej ich nie zobaczę, mam ochotę wyć. Nie mogę się z nimi więcej widywać, zbyt bardzo będą mi przypominać o Harrym. Weszłam do korytarzu i założyłam buty oraz kurtkę, wzięłam jeszcze walizkę i byłam gotowa by otworzyć drzwi i wyjść.
- Sel?! - Usłyszałam za sobą. Stanęłam i spuściłam głowę. Co jest? Dlaczego on do cholery nie śpi. Przełknęłam ślinę i odwróciłam się w stronę Nialla. - Gdzie się wybierasz? - spytał.
- Ja... Nie mogę, po prostu nie mogę – załkałam. Od razu zrozumiał o czym mówię.
- Proszę powiedz, że nie odchodzisz – zabłagał. Spojrzałam na swoje buty. - Nie odchodź - wyszeptał. Chciałabym i to bardzo. Podszedł do mnie i dwoma palcami podniósł mój podbródek. Spojrzałam prosto w jego smutne, niebieskie oczy. Szybko zamknęłam swoje, by nie uronić, a ni jednej łzy. Właśnie dlatego nie chciałam się żegnać, to jest cholernie trudne i bolesne.
- Nie mogę mieszkać z nim pod jednym dachem – wyszeptałam.
- Nie możesz nas zostawić, jesteś częścią naszej rodziny – powiedział.
- Muszę... -
- Obiecaj przynajmniej, że wrócisz – poprosił. Nie odezwałam się, nie mogę mu tego obiecać, bo boje się, że nigdy nie dotrzymam obietnicy. - Obiecaj! -
- Przykro mi... - mój głos był ledwie słyszalny.
- Proszę cię zostań z nami, ze mną, nie odchodź. - Poczułam jak jego ramiona mnie obejmują, po chwili mocno się tuliliśmy.

- Nie utrudniaj tego. - Poczułam łzy na policzkach.
- To zostań. - Odsunęłam się od niego, tyłem podeszłam do drzwi i wymacałam klamkę.
- Żegnaj Niall – powiedziałam. Otworzyłam drzwi i wyszłam na zewnątrz.

Oczami Nialla.
- Żegnaj Niall – powiedziała i wyszła. Nie, nie, nie zostań proszę. Tak bardzo jak chciałbym ją tu zatrzymać, wiem, że nie mogę. Nie mogę uwierzyć, że to może być ostatni raz kiedy ją widzę. Pieprzony Harry. Minęły dwie minuty, a już cholernie za nią tęsknie. Oparłem się o ścianę. To koniec, to jest zasrany koniec.
Rano*.
Nie mogłem zasnąć, więc całą noc przesiedziałem na kanapie rozmyślając o Selenie. Spojrzałem na zegar, jest 8 rano. Usłyszałem, że ktoś schodził na dół, po chwili widziałem całą czwórkę. Spojrzałem na Herrgo. Wygląda na to, że on też nie przespał tej nocy. Zacisnąłem szczękę i pięści, mam wielką ochotę mu zajebać.
- Cześć Niall, siedziałeś tu całą noc – spytał Liam. Kiwnąłem głową. Nie mam siły z nimi rozmawiać. Wstałem z kanapy i ruszyłem na górę.
- Coś się stało? - Głos Lou mnie zatrzymał. Nie odwracałem się w jego stronę, tylko spojrzałem na podłogę.
- Odeszła – wyszeptałem.
- Co? -
- Nie ma jej, odeszła – powtórzyłem łamiącym się głosem.
- Co? Ale jak to – powiedział Lou. Po chwili już biegł po schodach do jej pokoju. Odwróciłem się w stronę chłopaków. Każdy z nich przeżywał szok. Szczególną uwagę zwróciłem na Harrego. Założę się, że na mojej twarz widać, obrzydzenie i nienawiść. Po chwili wrócił Lou.
- Nie ma jej – potwierdził moje słowa. Zayn, Lou i Liam spojrzeli w ten sam punkt co ja. Oni też mają mu za złe to co zrobił.
- Ale... ale dlaczego? - wymamrotał. Prychnąłem zwracając na siebie uwagę.
- Jeszcze się pytasz? - krzyknąłem. - To twoja wina, że odeszła. Podobno ją kochałeś, a zdradziłeś ją , miałeś taką świetną dziewczynę – Dałem upust swoim emocjom.
- Co cie to obchodzi co zrobiłem? - Też podniósł głos. Zacząłem do niego podchodzić.
- Co mnie to obchodzi?! Przez ciebie straciliśmy przyjaciółkę rozumiesz? Ona już nie wróci, a bez niej to już nie będzie to samo. Jak ty w ogóle mogłeś pomyśleć, żeby jej to zrobić. Piękna, mądra inteligenta, zabawna, czego ci w niej brakowało? - W jego oczach błysnęło coś dziwnego.
- Zakochałeś się w niej prawda? - spytał retorycznie. Otworzyłem usta by coś powiedzieć, jednak nic się z nich nie wydostało. Zaśmiał się. - Kochasz ją i wkurwia cię fakt, że wolała mnie. - Patrzyłem się na niego szerokimi oczami. Chłopaki patrzyli to na mnie to na niego. Ja on się kurwa domyślił?
- Wolała ciebie?! To czemu się ze mną całowała? - Krzyknąłem. Zaskoczył ich ten fakt. Jestem wkurwiony, jeśli zaraz się nie zamknie to mu przypierdolę. Zignorował to co powiedziałem i kontynuował swoją gadkę.
- Zazdrościsz, że wybrała mnie, że to mnie kochała, że to mnie całowała, że to mi oddała swoje boskie ciało. Z resztą to nic dziwnego. Kobiety zawsze wolały mnie. No bo kto by ciebie chciał?! Nieśmiały chłopaczek, który się tylko obżera. Proste, że wybrała tego przystojniejszego, lepszego, kogoś kto będzie potrafił dać jej przyjemność samym językiem... - Nie skończył mówić, bo mu przerwałem. Nie mogłem go już dłużej słuchać, nie wytrzymałem. Rzuciłem się na niego z pięściami i zacząłem okładać go po twarzy.
- To twoja wina sukinsynu. Podobała mi się od samego początku, ale jak zwykle musiałeś się w to wjebać – krzyknąłem co i rusz go waląc. Nie wiem jak się wydostał, ale po chwili to ja dostawałem po twarzy.
- Zawsze dziewczyny wolały mnie, bo ty jesteś żałosny – krzyknął.
- Żałosny mówisz?! Byłem jej najlepszym przyjacielem, wolała spędzać czas ze mną, ba nawet się ze mną całować, ale ty mąciłeś jej w głowie! - Poczułem czyjeś ręce, próbujące mnie odciągnąć Próbowałem się wyrwać, ale się nie udało, spróbowałem także go kopnąć, ale już był za daleko.
- Pieprz się! -
- Może i cię wolały, ale chyba same dziwki. W życiu nie znajdziesz sobie dziewczyny na dłużej, ruchałbyś wszystko co się rusza. -
- Uspokójcie się – warknął Liam. Poczułam na twarzy coś mokrego. Przetarłem rękawem i zobaczyłem krew. Spojrzałem na Harrego. Wygląda strasznie, cieszę się, że to dzięki mnie. Jego oko jest podbite i ma pęknięta wargę, nos prawdopodobnie też mu złamałem. Uśmiechnąłem się na ten widok. Nie żałuje, że to zrobiłem.
- Jesteście przyjaciółmi,nie możecie tego robić. -
- Do chuja z takim przyjacielem – splunąłem. Jego morderczy wzrok przeniósł się na podłogę, czyżbym na jego twarzy widział wstyd? I bardzo kurwa dobrze.
- trudno stało się. Harry spieprzył sprawę, to prawda, ale to nie znaczy, że mamy mu tego nie wybaczyć - powiedział. Jak zwykle próbuje wszystko załagodzić.
- Nigdy mu nie... - Zacząłem.
- Zamknij się – przerwał mi Liam. - Wiecie, że ona by nie chciała waszych kłótni - powiedział.
- Teraz to nie jest już ważne, bo jej tu nie ma – prychnąłem. - Puść mnie – wydarłem się na Zayna i wyrwałem mu się. Szybkim krokiem ruszyłem na górę. Muszę się jakoś uspokoić, czuje jak przez moje ciało przelewa się wściekłość. Że też musiałem się w niej zakochać! Najwidoczniej miłość nie była nam pisana. Może tak miało być... Gdybym tylko wtedy zaczął szybciej działać, za nim Harry się w to wszystko wpakował, może teraz wszystko by wyglądało inaczej. Byłaby ze mną, a ja nigdy bym jej nie skrzywdził. Oboje byśmy byli szczęśliwi.
Muszę przestać gdybać i o niej myśleć, to w niczym mi nie pomoże. Ona odeszła i już nie wróci.

__________________________________________________________
Okej jest rozdział.
W ogóle nie mam weny
to mnie dobija bo siadam i wgapiam się w monitor i nwm co napisać
obserwujcie mnie na TT :P Tam zadawajcie pytanie jeśli takowe macie
przepraszam, że tak długo czekaliśćie
postaram się dodać szybciej

32 komentarze:

  1. O jprdl, ale to było zajebiste!!!!
    Gdy Selena zaczęła mówić do Niall'a żeby tego nie utrudniał to poczułam jakby ktoś wstadził mi kije w gały, a gdy blondyn powiedział rano do chłopaków, że ona odeszła to ten ktoś wyjął te kije a ja się rozryczałam ;c
    Na szczęście i tak wiem, że ona do nich wróci ;D
    Od początku tej historii wolałam aby Sel byłą z Harry'm ale teraz mam nadzieję, że będzie z Niall'em.
    Jeśli chodzi o tt to już zaobserwowałam i nie mam pytań xP
    Pozdrawiam i weny życzę <33
    Całusy ;*********

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mogę zajebisty!!! Jak kłótnia, genialnie to opisałaś!!1
    Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobieto masz talent ekstra ten rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaczę :'-(...to takie smutne...biedna Sel...ale nadal wolę żeby była z Harry'm, nie z Niall'em...oby się pogodzili :D na to liczę i czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki brak weny?! Dziewczyno! To było świetne <33/ Andżelika

    OdpowiedzUsuń
  6. Ryyyczeee :'''''( Boże biedna Sel :c Niech ona wróci :'( I niech Niall z Harrym się nie pozabijają ^^ Jejku jeszcze się pobili :/ Ale Harry to dupek. Ona powinna wrócić ! :D Rozdział zajebisty :3 czekam na nexta dawaj szybko bo sie nie doczekam.
    Zapraszam do mnie nowy rozdział.
    http://alwaytogethe.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  7. Ona musi być z Niallem z nim będzie szczęśliwa błagam ona z nim musi być musi być z Niallem prosze błagam !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czemu ona odeszła, nie okej uspokój się ona wróci. haha jestem zryta. Świetny czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. wsaniały rozdział weny życzę :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Niall ją odnajdzie i będą razem awww ^.^

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham, kocham, kocham! <3 Masz talent! Cudny rozdział, czekam na kolejny. Pozdrawiam :)

    Zapraszam do mnie: http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. awwwww zajebiste <3 Proszę niech ją Niall odnajdzie i będą razem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie emocje *0* jak ty nie masz weny to ja jestem zakonnica :p - DynaHope1DEF

    OdpowiedzUsuń
  14. Błagam ona musi być z Niallem <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogę liczyć na twoją opinię?

    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niall on będzie z nią musi jak Harry mogl ?!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zostałaś nominowana do Liebster Award: http://imfine-fanfiction.blogspot.com/2014/04/libster-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć! Zastanawiasz się co zrobić, aby twój blog bardziej podobał się czytelnikom? Nie wiesz co można zmienić aby twój blog był jeszcze lepszy? Zgłoś swojego bloga do Recenzji Fan Fiction. Twój blog zostanie oceniony, dzięki temu dowiesz się co możesz zmienić.

    Zapraszam!

    http://recenzje-fan-fiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. ALE TO JEST ZAJEBISTE . CUDOWNE *____________*

    OdpowiedzUsuń
  20. kiedy nowy rozdział ???

    OdpowiedzUsuń
  21. Ona teraz tak cierpi :c ale Niall bedzie jej chłopakiem ? Prosze bo ti co zeobil Harry jest nue wybaczalne ! Blagam naprawde prosze niech ona bedzie z Niallwm

    OdpowiedzUsuń
  22. Niall dobrze zrobił! Chuj jebany kurwa z Harrego (w tym opowiadaniu ) Niall ją znajdzie i będa razem szczęscliwi! A Harry niech się rucha z tymi dziwkami

    OdpowiedzUsuń
  23. Iaisjsbsb ONA BĘDZIE Z NIALLEM!? *^* OOO HARRY NA OCZY LEPIEJ SIE NIE POKAZUJE GRRR -.-

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham to opowiadanie! ;')
    Kiedy nowy?: )
    Ona bedzie z Niallerkiem?;*
    Ile będzie wszystkich rozdzialow?:D
    Ona bedzoe szczescliwa z Niallem <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Niall ją kocha a Harry? Pfff kretyn nie wybaczylabym mu nigdy -,-

    OdpowiedzUsuń
  26. Dodaj nastepny prosze :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nienawidzę Harrego!
    Może go uśmiercisz?

    OdpowiedzUsuń
  28. Jezu jakie świetne!!!! <3 Dopiero zaczynam ale nie skończę czytać :D Normalnie zarąbisty blog <3 Nie mogę sie doczekać następnego rozdziału i mam taką małą prośbę niech Sel będzie z Niallem :D Pozdrawiam :* :D <3 /K.

    OdpowiedzUsuń
  29. OMG *^*
    DZIEJE SIE KOCHAM CIE !
    ALE ONA BEDZIE Z NIALLEM? SEL NA TO ZASLUGUJE A HARRY NIECHSIE ODWALI OD NIEJ !

    OdpowiedzUsuń
  30. Dodaj prosze cie

    OdpowiedzUsuń
  31. BoyBelieber prowadzi wejdziesz?
    http://backpack-ever.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  32. Byłabym wdzięczna gdybyś zajrzała - dopiero zaczynam ;)

    " Dopiero co pogodziłam się ze śmiercią rodziców, moje życie zaczynało powoli się układać,
    i nagle pewnego dnia, wszystko się rozsypało, mój brat miał wypadek - umarł.
    Zaraz po jego pogrzebie odwiedziło mnie 4 chłopaków - przyszli odebrać dług,
    dług mojego brata, nie miałam sumy pieniędzy jakiej oczekiwali,
    więc w zamian chcieli... Mnie. " - http://hello-desirelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń